Piękności wynalezione w sieci, z rodzimymi korzeniami, ponieważ ilustratorka pochodzi z Warszawy, natomiast mieszka i tworzy w RPA.
środa, 31 października 2012
Maja Sereda - afrykańska warszawianka
Piękności wynalezione w sieci, z rodzimymi korzeniami, ponieważ ilustratorka pochodzi z Warszawy, natomiast mieszka i tworzy w RPA.
wtorek, 23 października 2012
Sven Nordqvist "Gdzie jest moja siostra?"
Od autora
Pomysł stworzenia tej książki po raz pierwszy pojawił się 25 lat temu. Miała to być podroż przez bajeczne krajobrazy, stanowiące jedną długą, spójną ilustrację. Z początku nie było żadnego tekstu, ważne były tylko obrazy. Potem pomyślałem, że jednak należy je opatrzyć jakimś tekstem, ale ponieważ dużo trudniej jest pisać do ilustracji, niż ilustrować tekst, projekt został odłożony na przyszłość. W zamian pojawił się Pettson i Findus oraz inne historie, które pochłonęły mnie na wiele lat.
Powodem, dla którego pomysł ten wciąż mnie prześladował i nęcił, były chyba obrazy, które opowiadają i pochłaniają całą uwagę. Wszystko może się zdarzyć i niczego nie trzeba wyjaśniać. Chciałem wykonać duże, szczegółowe ilustracje, w które mogłem wejść i pozostać w nich na długo. To właśnie ta koncentracja i odcięcie od świata zewnętrznego są takie wspaniale, gdy się rysuje i maluje. Wykonanie tek książki zabrało mi prawie półtora roku.(...)
Tekst miał być na tyle samodzielny, aby dziecko i bez niego miało radość z książki. Historia opowiada o młodszym bracie szukającym siostry, która zniknęła. Aby szukać tam gdzie należy, musi przypomnieć sobie, jak ona myśli i co najbardziej lubi robić. By ją odnaleźć musi ją znać. Podczas poszukiwań wspomina to, co się wcześniej wydarzyło, tak że i my poznajemy jego siostrę, choć na każdej rozkładówce widoczna jest jedynie jako mała kropka.
Tekst książki:
Mówi, że gdy jesteśmy pośród chmur, to potrafimy latać. Bo jeśli nie lecisz, to spadasz, a jak spadasz, to się zabijasz, a zż nie możemy umierać, zanim się nie zestarzejemy, to dlatego potrafimy latać, gdy jesteśmy w chmurach.
- Twoja siostra...ona myśli po swojemu. nie wierz we wszystko, co mówi. Ćwiczenia w lataniu najlepiej rozpocząć najwyżej metr nad ziemią, gdy pod tobą stoi ktoś, kto cię złapie, jeśli coś pójdzie nie tak.
Obłędna, absolutnie rewelacyjna!
Mam w sobie mnóstwo dobrych i pięknych uczuć po przeczytaniu, czy bardziej przeżywaniu tej książki. Tekstu tu niewiele, ale i tak zatrzymuje myśl przy tym co istotne. Ilustracje zawierają w sobie tyle treści i ciepła, że jest to lektura na wiele, wiele dni.
Duży format, piękne wydanie.
Sven Nordqvist
Gdzie jest moja siostra?
Ilustracje Autora - genialne!!! Wydawnictwo EneDueRabe
poniedziałek, 22 października 2012
Kenneth Grahame " O czym szumia wierzby"
Czekali cierpliwie i długo - tak im się przynajmniej zdawało - tupiąc po śniegu dla rozgrzania łapek, wreszcie posłyszeli człapiące wolno kroki, które zbliżyły się ku drzwiom. Kret powiedział do Szczurka, że ten, co się zbliża, musi mieć na nogach pantofle zbyt obszerne i przydeptane na piętach. Ta uwaga świadczyła o inteligencji Kreta, bo tak było rzeczywiście.
Rozległ się zgrzyt podnoszonej sztaby i drzwi uchyliły się na parę cali, tyle tylko, aby ukazać długi ryjek i dwoje zaspanych, mrugających oczu.
- Jeżeli to się jeszcze raz powtórzy - oświadczył szorstki i podejrzliwy głos - rozgniewam się na dobre. Któż to śmie niepokoić mnie w taka noc? Odezwać się!
- O Borsuku! - wykrzyknął szczur. - Wpuść nas, proszę. To ja, Szczur, i mój przyjaciel Kret. Zgubiliśmy drogę w śniegu.
To ty, Szczurku, kochany mój chłopcze! - zawołał Borsuk zupełnie innym tonem. - Wejdźcie natychmiast obydwaj, musicie byc nieżywi ze zmęczenia. Coś podobnego! Zabłądzili wśród śniegu i to nocą, o tej porze, w puszczy. Ale wejdźcie, wejdźcie!
Zwierzątjkom było tak pilno znaleźć się w norze, że wchodząc z pośpiechem, wpadły na siebie i z radosną ulgą posłyszały zamykające się za nimi drzwi.
Borsuk miał na sobie długi szlafrok, a na nogach pantofle, które rzeczywiście były przydeptane, w łapie trzymał zaś plaski lichtarz; zapewne kładł się już spać, gdy posłyszał stukanie. Spojrzał dobrotliwie na przyjaciół i pogładził obu po łebkach.
- To nie jest noc odpowiednia na spacery dla małych zwierząt - rzekł po ojcowsku. Musiałeś pewnie znów płatać jakieś figle, Szczurku. Ale chodźcie dalej, do kuchni. Pali się tam buzujący wesoło ogień, jest kolacja i wszystko, czego potrzeba.(...)
Kiedy wreszcie się dobrze się ogrzali, borsuk zaprosił ich do stołu, gdzie przygotował posiłek. Już uprzednio byli porządnie głodni, lecz kiedy zobaczyli kolację, zdawało im się doprawdy, że mają do rozstrzygnięcia ciężkie zagadnienie: do czego wziąć się najpierw? Wszystko bowiem było niesłychanie nęcące, a przy tym obawiali się, czy inne potrawy zechcą łaskawie poczekać, aż przyjdzie na nie kolej. Rozmowa stała się na długi czas niemożliwa, a kiedy podjęto ją na nowo, toczyła się w sposób godny pożałowania - z pełnymi ustami. Borsukowi wcale to nie przeszkadzało, nie miał im tez za złe, gdy kładli łokcie na stół, albo gdy wszyscy razem mówili. Ponieważ sam nigdzie nie bywał, nabrał przekonania, że to wszystko są rzeczy błahe (w czym oczywiście mylił się, bo te sprawy wcale nie są błahe, tylko że wytłumaczenie, dlaczego tak jest, zabrałoby nam zbyt dużo czasu). Borsuk siedział na fotelu przy końcu stołu i z powagą kiwał łebkiem, gdy zwierzątka opowiadały swoje przygody. Nic nie zdawało się gorszyć go lub dziwić; nie powiedział ani razu: "A mówiłem" lub "Tak twierdziłem zawsze"; nie wygłaszał zdania, że powinny były postąpić tak a tak lub że nie powinny zrobić tego a tego.
Pozycja wielokrotnie wydawana i wznawiana. Kolejnego pięknego wydania podjęło się krakowskie Wydawnictwo Skrzat.W nowej szacie (śliczne ilustracje Kingi Paździurkiewicz), w nowym tłumaczeniu (Maria Godlewska). Przepiękny język. Może nie ma tu zbyt wartkiej akcji, ale jest opis przyrody, miejsc, wewnętrznych przeżyć bohaterów. Z tą książką trzeba pobyć, by móc się nią prawdziwie zachwycić. Zdecydowanie jest to zaproszenie do zwolnienia tempa, a czas ku temu jak najbardziej sprzyjający :)
Czterej bohaterowie - Szczurek, Kret, Ropuch i Borsuk są dla siebie autentycznymi przyjaciółmi. Troszczą się o siebie, otaczają szacunkiem, dzielą dobrocią. Wiele można się od nich nauczyć, bowiem hojnie rozdają mądrość wypływającą z doświadczenia. Zwierzęta obdarzone ludzkimi;j jeżdżą samochodem, jedzą jajecznicę, śpią w łóżkach i przeżywają przygody na miarę ludzkich bohaterów.
Lektura powstała w formie listów autora do cierpiącego na poważne zaburzenia wzroku synka Alistaira. Serdecznie polecam.
Kenneth Grahame
O czym szumią wierzby
Ilustracje Kinga Paździurkiewicz
Wydawnictwo Skrzat
niedziela, 21 października 2012
piątek, 19 października 2012
Anna Kaszuba-Dębska - nazwisko, które trzeba znać
Ze strony internetowej Ilustratorki:
Malarka, graficzka, ilustratorka, projektantka książek dla dzieci i dorosłych. Autorka i reżyserka filmów animowanych i reklam.
Właścicielka Cafe Szafe oraz projektantka kawiarnianego wnętrza.
Zaprojektowała i zilustrowała ponad dwieście książek o różnej tematyce, zarówno dla dzieci jak i dorosłych.
Jest laureatką wielu nagród i stypendiów min. Stypendium prof. Jana Szancenbacha "Dla młodego kolorysty w Paryżu", stypendium prof. Janiny Kraupe-Świderskiej "Dla kobiety malarki" w Paryżu, stypendium Prezydenta Miasta Krakowa, stypendium Hanny Wojterkowskiej-Haber "Za wyróżniający się Dyplom roku 2000", nagroda firmy Talens, nominacje do IBBY i inne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























